czwartek, 26 lutego 2015
Ufff
Z wielką radością oznajmiam, że przeniosłam wszystkie niekoralikowe wytwory na nowy blog "2 lewe ręce". Zapraszam :-)
wtorek, 3 lutego 2015
Pierwsze "indiańce"
Pozostałam w klimatach indiańskich ... kolczyki jednak nie są dla lalki, ale dla koleżanki w podziękowaniu za przysługę :-) Mam nadzieję, że się będą dobrze nosiły!
Tego typu kolczyki plotłam po raz pierwszy i jak się okazało - nie taki diabeł straszny...
Wzór na kolczyki jest tu.
Tego typu kolczyki plotłam po raz pierwszy i jak się okazało - nie taki diabeł straszny...
Wzór na kolczyki jest tu.
środa, 21 stycznia 2015
wtorek, 20 stycznia 2015
rzemienowe grubasy
W temacie koralików wciąż pracuje Jacek i , w przeciwieństwie do mnie, nie rozprasza się na inne dziedziny :-)
Powrót rzemieniowych bransoletek, tym razem na grubszym rzemieniu (10mmx6mm), bo tych cieńszych w kolorze czarnym nie możemy dostać :-(
Powrót rzemieniowych bransoletek, tym razem na grubszym rzemieniu (10mmx6mm), bo tych cieńszych w kolorze czarnym nie możemy dostać :-(
czwartek, 1 stycznia 2015
Prezenty
No i w końcu jest coś z koralików :-)
A tymi breloczkami obdarowaliśmy chłopaków. Breloczki wg tutka od Mraugorzaty wyplatał Jacek. Dobry tutorial, choć zdjęcia czasami ciemne. Wyplata się szybko. W środku jest taka oponka. Kolor oponki lekko prześwituje spod koralików, więc trzeba dobrać taką "pod kolor". Są w kolorze srebrnym, starego złota, czerwonej i zielonej miedzi.
A tymi breloczkami obdarowaliśmy chłopaków. Breloczki wg tutka od Mraugorzaty wyplatał Jacek. Dobry tutorial, choć zdjęcia czasami ciemne. Wyplata się szybko. W środku jest taka oponka. Kolor oponki lekko prześwituje spod koralików, więc trzeba dobrać taką "pod kolor". Są w kolorze srebrnym, starego złota, czerwonej i zielonej miedzi.
czwartek, 27 listopada 2014
Powrót dwudziurkowców
Przeprosiłam się z koralikami. Dawno już tu ich nie było, a tych dwudziurkowych jeszcze dawnej. Trochę takie odgrzewane kluchy, bo to projekt Dramatic SuperDuo Bracelet, tyle, że węższej wersji.
piątek, 14 listopada 2014
We dwoje raźniej
Kolejny post dla Kociarzy ;-)
Do sympatycznego czarnego kota dołączył równie sympatyczny biały :-)
Wzór jest tu. Z braku odpowiednich koralików na wąsy użyłam grubszej żyłki.
Hmmm, zobaczymy jak takie rozwiązanie sprawdzi się podczas noszenia...
Do sympatycznego czarnego kota dołączył równie sympatyczny biały :-)
Wzór jest tu. Z braku odpowiednich koralików na wąsy użyłam grubszej żyłki.
Hmmm, zobaczymy jak takie rozwiązanie sprawdzi się podczas noszenia...
czwartek, 6 listopada 2014
Srebrzysta noc
To jeden z tych projektów, który z nie wiadomych przyczyn przeleżał w szufladzie... jak tylko go zobaczyłam na okładce Beading Polska (nr3/2013) wiedziałam, że kiedyś zrobię sobie taki naszyjnik. Latem wyszydełkowałam sznur, ale potem było pod górkę i ważniejsze rzeczy powodowały, że odkładałam jego wykończenie na później. Dziś tego bardzo, bardzo żałuję, bo efekt przeszedł moje oczekiwania. Projekt kolii jest autorstwa Weraph, mojej "wirtualnej" nauczycielki, którą w "realu" spotkałam 3 razy! A która za każdym razem zaskakuje mnie swoimi projektami i rozwiązaniami. Tym razem też tak było, niby prosty sznur, a potem morze możliwości! Ciut, ciut zmodyfikowałam schemat, a głowie dojrzewa pomysł na drugi taki naszyjnik w innej wersji kolorystycznej.
wtorek, 28 października 2014
Porządki/kotów ciąg dalszy
Ostatnie wpisy o Zjeździe Twórczozakręconych w Ustoniu spowodowały, że blog stracił nieco czytelności. Relację ze Zjazdu przeniosłam tu.
A to najnowszy wytwór w kształcie wszechobecnego ostatnio u mnie KOTA.
Koralikowy kot powstał na bazie tego projektu. Od siebie dodałam wąsy i kokardę z Rose Petals. Chyba nie trzeba mówić, że zawieszkę będzie nosić Ula, a do zrobienia mam drugą dla Ali... ;-)
A to najnowszy wytwór w kształcie wszechobecnego ostatnio u mnie KOTA.
Koralikowy kot powstał na bazie tego projektu. Od siebie dodałam wąsy i kokardę z Rose Petals. Chyba nie trzeba mówić, że zawieszkę będzie nosić Ula, a do zrobienia mam drugą dla Ali... ;-)
sobota, 25 października 2014
Złapałam patchworkowego bakcyla...
Techniki poznane w Ustoniu wkręcają mnie coraz bardziej. Złapałam bakcyla na patchworkowe "heksagony". Szyję sobie etui na telefon wg pomysłu z ostatniego wydania specjalnego czasopisma Molli Potrafi o patchworkach właśnie. Więcej, zapisałyśmy się z mamą na listopadowy kurs szycia patchworków w Szkole patchorku (zajęcia na warszawskim Natolinie), a nawet kupiłam paczuszkę mini charmsów w sklepie Ładne Tkaniny.
Niech Was to jednak nie zmyli - mój romans z koralikami trwa w najlepsze, w końcu to moja stara miłość, a ta nigdy nie rdzewieje ;-)
Najnowsza Caprice w różu.
Niech Was to jednak nie zmyli - mój romans z koralikami trwa w najlepsze, w końcu to moja stara miłość, a ta nigdy nie rdzewieje ;-)
Najnowsza Caprice w różu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











