Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarovski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Swarovski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 listopada 2014

We dwoje raźniej

Kolejny post dla Kociarzy ;-)
Do sympatycznego czarnego kota dołączył równie sympatyczny biały :-)
Wzór jest tu. Z braku odpowiednich koralików na wąsy użyłam grubszej żyłki.
Hmmm, zobaczymy jak takie rozwiązanie sprawdzi się podczas noszenia...




wtorek, 8 lipca 2014

"Twisted star"

"Twisted Star" od Eridhan Creation to już ostatni z serii twisted peyote (po "Desert Rose", "Twisted Triangle" oraz "Polaris"). Ten najbardziej  przypadł mi do gustu. Rozmiarami najmniejszy (mozna zrobić również większą wersję) i bardzo zgrabny i proporcjonalny. Tym razem nie będzie jednak biżuterią, choć pięknie wyglądałby jako broszka lub przypinka do włosów. Będzie częścią większego projektu, który światło dziennie ujrzy za kilka miesięcy. Stąd wynikła również kolorystyka gwiazdki :-) Kto się domyśla co to będzie - ręka w górę ! ;-)


środa, 11 grudnia 2013

Jest już i ja go mam!!!

Mówię o najnowszym wydaniu dwumiesięcznik Beading Polska. Po raz pierwszy zakupiłam wersję drukowaną i wolę taką duuużo bardziej niż wersję elektroniczną. Numer poświęcony ściegowi peyote, dużo wzorów i inspiracji, no i ten projekt na oplatanie bombek. Jak dla mnie ...bomba :-)

Za oknem zima, a ja dopiero kilka dni temu wykończyłam parę kolczyków wyplecioną latem wg tego wzoru. Nie byłam przekonana co do doboru kolorów, ale ostatecznie zdecydowałam się, że warto pokazać te kolczyki.

Kryształek to Swarovski Aquamarine, a koraliki to Toho 11o pfg aluminium oraz Magatama SL Teal i Toho 11o Transparent Frosted Teal.

wtorek, 26 listopada 2013

Rivoli w Toho Treasure

Kryształki oplecione przy pomocy nieco zmodyfikowanej wersji tuturialu Weraph z wykorzystaniem TT. Kolczyki wyplotłam już dawno, teraz jednak dopiero doczekały się ładnego zdjęcia.


piątek, 24 maja 2013

Kolczyki

Wyplotłam w końcu kilka par kolczyków. Z pomocą tutorialu Weraph, po kilku nieudanych próbach w końcu udało się. W pewnością będzie ich więcej - kolejne kryształki i kaboszony czekają w kolejce.


 



 


Zawieszka - kaboszon (syntetyczny turkus) opleciony w nieco inny sposób.
 

 
Jak widać, beadingowanie wciąga mnie coraz bardziej, nie zapominam jednak o mojej pierwszej miłości - sznurach koralikowo-szydełkowych. Szydełko ma tę przewagę nad igłą, że można je zabrać ze sobą wszędzie i podziergać np. w autobusie. Tak, tak w autobusie :-) zwłaszcza jeśli stoi w korku, których w Warszawie nie brakuje. Jestem chyba jedyną osobą w W-wie, która nie narzeka na korki. Oczywiście, w granicach rozsądku, no i pod warunkiem zajmowania miejsca siedzącego. Tak czy inaczej, bez kosmetyczki z szydełkiem i nawleczonymi koralikami z domu nie wychodzę!
Pfg Aluminium na 6 w rzędzie z drutem pamięciowym.